Bijemy Guinnessa w Osielsku.
dnia 23 Lipiec 2010
Nasi zawodnicy grają już ponad 82 godziny. Wszyscy trzymają się dzielnie. Pierwszego dnia Tomek doznał kontuzji kostki. Dziś jednak wszedł z powrotem na boisko i mimo że nie jest w pełni zdolny do gry to daje z siebie wszystko. Pozostali zawodnicy narzekają na brak snu oraz zmęczenie, jednak zgodnie twierdzą że ukończą maraton.





admin napisał:
minęła setka, zostało jeszcze nie całe 20 godzin.
Data dodania: 24 Lipiec 2010 godzina: 16:54